Tag Archives: Donald Trump

Kto się smuci w Rosji i dlaczego

9 marca 2021

Przed tygodniem Departament Stanu USA, powołując się na zapisy ustawy Chemical and Biological Weapons Control and Warfare Elimination Act z 1991 r., poinformował o nałożeniu na Rosję kolejnych sankcji, jako reakcję na użycie środka nowiczok podczas próby otrucia Aleksieja Nawalnego. Jednocześnie Amerykanie rozszerzyli sankcje nałożone, na mocy tej samej ustawy, po próbie zabójstwa Skripalów w 2018 r. Sankcjami objęto konkretne podmioty i osoby. Wstrzymano środki pomocowe dla Rosji, poza pomocą humanitarną, wprowadzono zakaz handlu bronią, sprzedaży kredytów i dóbr wrażliwych z perspektywy bezpieczeństwa narodowego z Rosją. Wyłączono wszakże spod sankcji np. części produkowane na potrzeby lotnictwa cywilnego czy też produkty znajdujące się w obrocie między zagranicznymi koncernami na terenie Rosji. W kremlowskich mediach państwowych zapanowały minorowe nastroje.     (więcej…)

Co się dzieje w GOP?

28 lutego 2021

„Wolałbym raczej przegrać bez Donalda Trumpa, niż próbować wygrać razem z nim” – mówił senator Lindsey Graham w 2015 r. Raptem kilka chwil po „ułaskawieniu” byłego prezydenta przez Senat senator Graham prezentował odmienną interpretację owego „być albo nie być”. Wytykał kierownictwu GOP w Izbie Wyższej, iż brak jednomyślności republikańskiej podczas głosowania 13 lutego nad impeachmentem, a także podnoszenie odpowiedzialności moralnej i prawnej Trumpa, zaważyć może na szansach wyborczych republikanów w 2022 r. Miażdżący dla Trumpa, wykrwawiający również reputację GOP, „proces” w Senacie zakończyli wszakże walkowerem ich oponenci, demokraci. (więcej…)

Kierunki polityki zagranicznej USA

9 lutego 2021

W czwartek, 4 lutego, prezydent Joe Biden wygłosił w budynku Departamentu Stanu swe pierwsze przemówienie na temat kierunków polityki zagranicznej nowej administracji. Znalazły się w nim spodziewane deklaracje: w kwestii „odbudowy demokratycznych sojuszy” oraz praw człowieka i przeciwdziałania tendencjom autorytarnym.  Biden wpisał w ten ostatni kontekst dwa reżimy, Rosję i Chiny. Ale wywołany do tablicy mógł poczuć się ktoś jeszcze. (więcej…)

Impeachment II

26 stycznia 2021

Już mniejszym, ale wciąż żywym zainteresowaniem cieszy się druga odsłona impeachmentu Donalda J. Trumpa. Energicznie do pracy zabrała się już nowa administracja Josepha R. Bidena, i to o niej czas mówić i pisać, my jednak lubimy spoglądać na bieżące sprawy ze świata polityki przez pryzmat historyczny analogii. Stąd nie sposób obojętnie przejść obok tak bezprecedensowej sytuacji, w której przeciwko jednemu prezydentowi dwukrotnie otwarto procedurę „impeachmentu”. Co więcej, senacki „proces” w ramach drugiej w nich odbywa się już po odejściu tegoż z urzędu. (więcej…)

Anatomia “trumpizmu”

12 stycznia 2021

„[…] Neron jest jedynym cesarzem rzymskim, którego większość ludzi wciąż pamięta. Dlaczego? Ponieważ porzucił swój naród w czasach kryzysu. I dwa tysiące lat później wciąż nie możemy mu wybaczyć. Reakcja Donalda Trumpa na te zamieszki, które trwają, jest szczególnym testem jego prezydentury” ­– mówił swego czasu Tucker Carlson. Nie chodziło mu naturalnie o obecny, spektakularny finał prezydentury Donald Trumpa, ale o zeszłoroczne zamieszki związane z Black Lives Matter. To do nich przyrównał Wielki Pożar Rzymu z 64 r. po Chrystusie, choć pożar objął również część pałacu Nerona i aż się prosi o malowniczą analogię jednak do najświeższego szturmu „rewolucjonistów” na Kapitol. Burzą ten obraz wszakże zamiary tych ostatnich. Nie szukali oni Nerona, ale jego zastępcy i to Mike’a Pence’a zamierzali powiesić. (więcej…)

“Wałęsizm” i „trumpizm”

29 grudnia 2020

Co jedno ma wspólnego z drugim? Za chwilę się przekonamy. W tekście nie będziemy się pochylać nad sylwetką Lecha Wałęsy, ale raczej fenomenem czegoś, co na naszym podwórku można by określić mianem „wałęsizmu”. „Wałęsizmu” postrzeganego w kategoriach uniwersalnego w świecie zjawiska, mającego niezliczone ilości swoich mikro-manifestacji, ale ujawniającego się również, pewno nieco rzadziej, w tzw. wielkiej polityce. (więcej…)

Sfałszowali czy nie sfałszowali…

2 grudnia 2020

W poniedziałek, 30 listopada, legły w gruzach śmiałe plany urzędującego prezydenta USA zablokowania certyfikacji wyborów, które zakończyły się 3 listopada. Zakończyły, ponieważ proces wyborczy trwał w większości stanów przez kilka tygodniu pod postacią tzw. „wczesnego głosowania” (early voting). Owo „wczesne głosowanie” nie jest tożsame z głosowanie korespondencyjnym. Odbywa się bowiem zarówno za pośrednictwem poczty, jak i poprzez osobiste stawienie się w wyznaczonych punktach do głosowania. Te i inne szczegóły jakie będziemy niżej przetaczać będą dla nas istotne ze względu na potężną falę dezinformacji, jaka przetoczyła się także przez Polskę. Dezinformacji opowiadającej historię „masowego fałszerstwa wyborczego” w USA. (więcej…)

Powyborcze reality show

17 listopada 2020

Donald Trump nie powtórzył wyczynu z 2016 r. Nie podbił „pasa rdzy”, kolebki amerykańskiego przemysłu ciężkiego, do czego zabrakło mu zwycięstw w Pensylwanii oraz Michigan, oraz przegrał w „wahającym się” od czterech lat Wisconsin. Powtórzył za to wynik Hillary Clinton. Wynik, przed głosowaniem elektorskim, dosłownie odzwierciedla ten z roku 2016 r., 306 do 232. Fala, na której znajdowali się demokraci nie zalała całej Ameryki, nie rozbiła się też o napotkane skały, ale straciła nieco swój impet. Wprawdzie demokraci poprawili wynik w Senacie, o jedno miejsce, ale stracili ich sporą ilość w izbie niższej, utrzymując wszakże nad nią kontrolę. (więcej…)

Dzień sądu wyborczego

3 listopada 2020

Pośród komentatorów tegorocznej elekcji prezydenckiej w USA pojawiają się głosy, że rezultat wyborczy może się okazać życzliwy dla urzędującego prezydenta, bowiem wybory przypominają te z 2016 r. W rzeczywistości tegoroczne wybory w niczym niemalże nie przypominają tych sprzed czterech lat. Po pierwsze, tym razem wybory są swoistym referendum w sprawie Donalda Trumpa. Po drugie, Donald Trump stał się dzisiejszą Hillary Clinton. (więcej…)

Wczesne głosowanie, maseczki i talibowie

20 października 2020

O czym można mówić 15 dni przed wyborczą metą w USA? Tylko o wyborach rzecz jasna. „Wczesne” wybory trwają aktualnie w prawie 30 stanach, a frekwencja przy urnach jest iście rekordowa. Zagłosowało dotąd ok. 28 milionów wyborców, co stanowi ok. 20% głosów oddanych w 2016 r., a zagłosowało wówczas ok. 136 milionów obywateli. Wówczas też ostateczna liczba „wczesnych” i „nieobecnych” głosów wyniosła 46,1 miliona dla 38 stanów.  Aktualnie zagłosowało plus-minus 10 razy więcej osób, aniżeli w 2016 r. Rekordowa frekwencja przekłada się wyniki w poszczególnych stanach, przede wszystkim w tzw. „swing states” oraz nowych „swing states”, czyli stanach zmieniających swą tradycyjną barwę czerwoną na różową lub nawet jasnoniebieską. W Georgii, należącej do tych ostatnich, mowa jest o 152% stanu urn z 2016 r., w tym samym czasie. (więcej…)

Kto spiskuje z wirusem?

8 października 2020

W ubiegłym tygodniu zadzwonił do mnie znajomy dzieląc się swym podejrzeniem, iż rzekome wykrycie Covid-19 u prezydenta USA może być kolejnym jego bluffem obliczonym na ratowanie kampanii, a co za tym idzie, szans na reelekcję. Tego rodzaju komentarzy w kręgach przeciwników prezydenta, szczególnie z obozu liberalnego pojawiło się bardzo wiele. W obozie zwolenników Trumpa zrodziły się również endemiczne teorie spiskowe. Mówią mniej więcej tak: demokraci byli niepewni swego zwycięstwa; z Trumpem do debaty z Bidenem było wszystko w porządku; okres inkubacji Covid-19 wynosi 2-3 dni; kilka dni po niej badanie na obecność wirusa dało wynik pozytywny… (więcej…)

Katolicka fala

22 września 2020

Wraz ze zmianą oblicza i jakości amerykańskiej polityki postępuje cicha zmiana rdzenia światopoglądowego, w tym religijnego, amerykańskich elit. Jeszcze w latach 80. olbrzymie spory, przede wszystkim w obozie republikanów (GOP), budziło nawiązanie pełnych stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Dopiero w 1984 r., przy silnym, osobistym zaangażowaniu Ronalda Reagana, Jan Paweł II wyniósł Delegaturę Apostolską w USA, istniejącą dopiero od 1893 r. do rangi nuncjatury. Na Reagana, protestanta, spadła lawina pretensji ze strony środowisk protestanckich, szczególnie południowych baptystów. Prezydent przełamywał jednocześnie silny opór polityków w zdominowanym przez protestantów Kongresie. A działo się to w czasie, kiedy sojusz Waszyngtonu i Watykanu cementował wspólny wróg, którego Reagan, podczas przemowy wygłoszonej w 1983 r. na zjeździe National Association of Evangelicals przezwał, nie bez powodu, „Imperium Zła”. (więcej…)