Sorry, taki klimat polityczny

26 stycznia 2014

Jedyne, co może sytuację japońską równać z polską, to samobójstwa, do których doszło wśród najwyższych rangą oficjeli kolei Hokkaido.

Zima nowego stulecia

Odwieczne prawa przyrody po raz kolejny pokrzyżowały plany polskim podróżnikom, pracownikom kolei i drogowcom. Nikt nie mógł przypuszczać, że skoro zima ominęła nas w spodziewanych miesiącach, to zawita z opóźnieniem. Wygląda jednak na to, że przyroda zachowuje się racjonalnie i dostosowując do mentalności naszych mężów stanu postępuje z zasadą wyrażoną przez Gustawa Kramera, langsam, langsam, aber sicher.

Z tej przydatnej maksymy politycy nadwiślańscy przyjęli na razie jedynie pierwszą część, zapewne dlatego, że nasza transformacja ciągle postępuje, a i standardy europejskie nie wdrożyły się jeszcze na tyle, by wszystko było na sicher.

Dlatego, sorry, ale takie mamy wszystko, walczymy z przyrodą, którą trudno nam wciąż pokonać. Można by właściwie dodać, że lepiej bezpiecznie stać niż niebezpiecznie jechać, czego dowodzą inne osiągnięcia kolei państwowych ostatnich lat, z najbardziej znamiennym pod Szczekocinami w 2012 r.

A w Japonii…

Tymczasem Japończycy, jak donosi Asahi Shimbun, również mają kłopoty z bezpieczeństwem ruchu kolejowego. W oddziale Japanese Railways na północnej wyspie Hokkaido, dopatrzono się naruszeń zasad bezpieczeństwa, zaniedbań, fałszowania danych i prób ukrycia incydentów w tej sferze. W odpowiedzi minister transportu podjął zdecydowane kroki, przydzielając różne kary kilkudziesięciu pracownikom firmy. Zwolnienia i cięcia płac już następują, a ministerstwo rozważa wprowadzenie niektórych spraw na drogę sądową z żądaniem odpowiedzialności karnej.

Jednocześnie japoński rząd zdecydował o konieczności poprawienia stanu bezpieczeństwa północnej sieci kolei i przeznaczy na to niemałe środki.

Jedyne, co może sytuację japońską równać z polską, to samobójstwa, do których doszło wśród najwyższych rangą oficjeli kolei Hokkaido. Można jednak domniemywać, że na wschodnich wyspach uaktywniło się samurajskie podejście do honoru, gdy tymczasem nad Wisłą spodziewalibyśmy się w takiej sytuacji raczej seryjnego samobójcy.

Sorry, ale taki mamy klimat polityczny.

Dr Paweł F. Nowakowski
Autor jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie; wykłada w Akademii Ignatianum w Krakowie. Zajmuje się problematyką Dalekiego Wschodu.

Dodaj komentarz