Problem współczesnej tożsamości etnicznej na przykładzie ludu Saamów zwanych Lapończykami

5 marca 2014
Zorza polarna. Norwegia. (fot. Arthur Arnesen)

Czy język odziedziczony po dziadach, albo miejsce pochodzenia warunkują to, kim właściwie jesteśmy? Od wielu dziesięcioleci w Europie dominuje polityka ujednolicania przepisów prawa,  języka  i kultury. Strategia unifikacyjna, pogłębiona przez procesy migracyjne spowodowała kryzys tożsamościowy wśród wielu społeczności. Jednak w ostatnim czasie w krajach europejskich można zaobserwować wyraźny renesans tożsamości regionalnych i etnicznych.

Wiele etnosów znajduje się w stanie pośrednim, w wyniku konfrontacji pomiędzy własnymi tradycjami, a wzorcami jakie zostają im narzucane. Jest to konflikt między tym co stanowi formalność, a tym co dyktowane jest nam przez kulturową soczewkę, którą nabyliśmy w procesie poznawczym. Inaczej mówiąc, rodzi się konflikt między przynależnością do postaci materialnej a przynależnością do postaci kulturowej.

Mimo rozwoju kultury i poziomu dojrzałości w stosunkach społecznych, nadal obserwować można przejawy szufladkującego rozumowania my – oni. W rozbiciu tożsamościowym, o którym mowa czynniki problematyczne stanowią niekiedy elementy dnia codziennego, takie jak język, zwyczaje społeczności, wśród której jest się mniejszością. Warto jednak sobie zadać pytanie – czy właśnie – nadal musimy przejmować się tym, co jest kwestią formalną, która funkcjonuje jedynie dla porządku publicznego? Może to nie prawo ziemi, ani prawo krwi decyduje o tym, kim powinno się czuć, a prawo kultury, w której zostało się wychowanym i jaką przyjęło się za zwyczaj?

Historia Saamów

Dziś to dualne podejście do problemu dobrze oddaje przykład ludu Saamów, znanych nam Lapończyków, mieszkających w północnej Norwegii, którzy w dużej mierze potrafią pogodzić formalizm, jaki narzuca na nich funkcjonowanie w strukturach Norwegii, z własną odrębnością etnicznością.

Saamowie, to największa i najstarsza mniejszość etniczna, zamieszkująca ziemie północnej Norwegii, Szwecji, Finlandii oraz ziemie Półwyspu Kolskiego w Rosji. Powszechnie kojarzy się ich z chowem reniferów, wierzeniami pogańskimi oraz prowadzeniem koczowniczego trybu życia. Skojarzenia te są trafne, jednak w praktyce dotyczą one głównie historii zbiorowości Saamów.

Gamma - samska chatka torfowa. Tromsø, 2013. (fot. Hanna Mazur)

Gamma – samska chatka torfowa. Tromsø, 2013. (fot. Hanna Mazur)

Dziś raptem 10% populacji podąża za reniferami, bębny szamańskie funkcjonują głównie jako pamiątka turystyczna, a torfowe chatki lub częściej tradycyjne namioty lavvo wykorzystuje się okazjonalnie celem urozmaicenia wypoczynku na świeżym powietrzu.

Wydawałoby się, że wraz z tak dużą zmianą w funkcjonowaniu społeczności, nieunikniony jest częściowy zanik kultury, języka i obyczajów, prowadzący w dalszej perspektywie do utraty tożsamości. Nic bardziej mylnego. Fakt, że Saamowie wtopili się w znacznym stopniu w życie społeczne narodów, których terytoria zasiedlają, nie jest równoznaczny z tym, że zaprzestali kultywowania własnych obyczajów i zatracili własną tożsamość. Co więcej, wśród wielu narodów Europy są przykładem nieustannej dbałości o własną kulturę i promowania jej zarówno w krajach, które zasiedlają, jak i na arenie międzynarodowej.

Historia Saamów sięga 12 tys. lat wstecz, kiedy osiedlili się oni po raz pierwszy w północnych partiach Skandynawii. Byli tam pierwsi, stąd zwykło się nazywać ich ludnością rdzenną. W źródłach pisanych pojawiają się po raz pierwszy około 98 r., gdzie zostali opisani przez Tacyta jako  „fenni”. Wspominali o nich także później m.in. historycy Prokopis i Jordanes ok. 550 r., Adam z Bremy ok. 1070 r. oraz anonimowi norwescy pisarze w historii Norwegii w końcu XI w.

Saamowie w znacznej mierze należeli do ludów koczowniczych, jako że życie swe ściśle związali z chowem reniferów Podążali za nimi przez okrągły rok. Wytyczanie ścieżek przez zwierzęta warunkowane było możliwościami zdobycia pokarmu. Saamowie żyli zgodnie z rytmem natury i wierzyli w tych bogów, którzy objawiali się im w cyklu pór roku. Zapewniali reniferom ochronę przed drapieżnikami, a sami żyli dzięki pozyskiwanym z nich surowcom – mięsu i skórom. Nosili kolorowe ubrania i mieszkali w torfowych chatach pod nazwą gamma lub namiotach zwanych lavvo, które robili ze skór reniferów. Poza tym zajmowali się zbieractwem, polowaniem i rybołówstwem. Posługiwali się językiem saamskim, który obecnie zakwalifikowany jest do grupy ugrofińskiej, w której skład wchodzą między innymi węgierski, estoński i karelski.

Z reguły byli pokojowo nastawieni do życia. W języku saamskim nie istnieje nawet słowo, które oznaczałoby wojnę w rozumieniu większego konfliktu zbrojnego. Historia jednak pokazuje, że wieczny pokój nie był im pisany. Na przełomie XIX i XX w., gdy biedniejsi Norwegowie z południa przeprowadzili się do Finnmarku (obszar zamieszkiwany przez Saamów w północnej Skandynawii, obecnie odpowiednik województwa w Norwegii), traktowali Saamów, jako ludność o mniejszej wartości i nie stronili od szykan oraz jawnych aktów dyskryminacji.

Wielu Saamów prowadzących osiadły tryb życia zostało wypędzonych ze swoich siedlisk, a Storting (parlament norweski) wprowadził ustawy, które tylko obywatelom posługującym się językiem norweskim w piśmie i w mowie przyznawały prawo zakupu i uprawy ziemi. Krok po kroku Saamowie byli wykluczani z norweskiego społeczeństwa. Wobec tego, wielu z nich próbowało ukryć swoją saamską tożsamość, ażeby móc normalnie pracować, utrzymać rodzinę, żyć.

Walka z uciskiem

Saamowie poddawani byli konsekwentnej norwegizacji, a cały proces zaczynał się w szkołach. Lekcje prowadzono tylko i wyłącznie w języku norweskim, którego mali Saamowie w większości zupełnie nie rozumieli. Dodatkowo nauczyciele nie posługiwali się językiem saamskim, toteż wielokrotnie lekcjom towarzyszyła dość napięta, duszna atmosferą. Zajęcia te były często frustrujące zarówno dla uczniów, jak i nauczyciela. Zjawisko to dobrze obrazuje opowiadanie Laily Stien, saamskiej pisarki, pod tytułem „Skolegutt”, gdzie z perspektywy małego saamskiego chłopca Mattisa przedstawiony jest proces norwegizacji Saamów.

Wśród saamskich dzieci, które w warunkach szkolnych spędzały cały tydzień, za wyjątkiem weekendów, panowało uczucie niepewności. Nauczyciel, z którym nie można było się swobodnie komunikować, był w gruncie rzeczy nieprzewidywalny, przez co  przerażający. Komunikacja w grupie dzieci też była zaburzona, jako że zabraniano im porozumiewania się w języku ojczystym.

Tego rodzaju ucisk i dyskryminacja wpędziły Saamów w duże kompleksy, co odzwierciedlało się w zaprzestaniu użytkowania języka i oddalaniu się od tradycji. Po pewnym czasie sytuacja języka wyglądała dramatycznie, jako że nawet w domach porozumiewano się w języku norweskim, by pozwolić dzieciom na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, z dala od prześladowań i poczucia niższości.

Wśród tych zniechęconych i uciemiężonych znaleźli się jednak ludzie, którzy nie chcieli pozwolić na to by tożsamość saamska całkowicie zanikła. W wyniku ich starań, po język saamski został w 1959 roku wprowadzony do norweskich szkół, mimo że inicjatywa ta nie spotkała się z gorącym poparciem Norwegów.

W tym też czasie karierę swoją rozpoczynał późniejszy ambasador saamskiej kultury – Saam fińskiego pochodzenia, Nils-Aslak Valkeapää, pisarz, pieśniarz, wszechstronny artysta, któremu nie straszne było joikowanie (samski śpiew ludowy), i dawanie wyrazu tradycjom saamskim w sztukach wizualnych. Wkrótce stał się on inspiracją dla innych Saamów. Przełomowym natomiast był dla nich rok 1970, w którym to o Saamach stało się w Norwegii bardzo głośno z uwagi na akcje protestacyjne przeciwko decyzji Stortingu o wybudowaniu zapory wodnej na rzece Alta.

Jak twierdzili Saamowie, efektem takiego zabiegu zniszczeniu uległyby naturalne siedliska zwierzyny i  zachwiana zostałaby równowaga biologiczna w tym rejonie. Saamów wsparły środowiska ekologiczne oraz prawicowe i mimo, że ostatecznie tę bitwę Saamowie przegrali, to dzięki swojej aktywności zyskali sympatię i wsparcie wielu Norwegów. To pozwoliło założyć im w 1989 roku pierwszy Parlament Saamów w Norwegii i stać się ważnym głosem w debacie dotyczącej spraw kultury, edukacji, środowiska i rozwoju północnej Norwegii.

Problemy z tożsamością

Mimo licznych sukcesów, jak podają statystyki, z szacowanych 40 tys. norweskich Samów, tylko 13 tys. potwierdziło swoją tożsamość w spisie powszechnym. Badacze szukają podstaw dla tego zjawiska w dwóch obszarach. Wielu Saamów twierdzi mianowicie, iż ich parlament nie ma realnego wpływu na decyzje podejmowane przez Storting oraz, że sprawuje fikcyjną władzę. Następnym powodem może być traumatyczna przeszłość. Saamowie, po wielu latach ucisku i upokorzenia, uciekają od oficjalnych deklaracji.

Saamowie - obszar zamieszkania (źródło fot.: Wikimedia Commons)

Saamowie – obszar zamieszkania (źródło fot.: Wikimedia Commons)

Współcześnie tożsamość etniczna Saamów może przejawiać się nieskrępowanie i w różnych dziedzinach życia Teraz od samych Saamów zależy czy to wykorzystają te możliwości, czy też nie. Jak pokazuje bogata oferta wydarzeń kulturalnych w północnej Norwegii, chętnych do promowania saamskości nie brakuje. Liczne koncerty, wystawy w muzeach lub powszechnie dostępne oryginalne wyroby saamskie to nie tylko obrazek świąteczny, to codzienność.  Co ciekawe, Dzień Ludu sámi jest rokrocznie obchodzony w wymiarze tygodniowym, przy czym jednodniowe obchody Narodowego Święta Konstytucji 17. Maja w Norwegii wypadają blado.

O rozmachu świadczą zeszłoroczne obchody święta Saamów w Tromsø, na które składały się między innymi: wyścigi reniferów, mini kurs języka saamskiego, zajęcia w bibliotece dotyczące bajkopisarstwa saamskiego, odczyty, wykłady, czy wreszcie jarmark z tradycyjnymi wyrobami. Lecz nie tylko podczas świąt kultura saamska przyciąga liczne grono odbiorców. Koncerty saamskich artystów, podczas których prezentują oni joik, stają się coraz bardziej popularne zarówno wśród mieszkańców jak i przyjezdnych.

Wspomniany Nils-Aslak Valkeapää ma swojego następcę w postaci syna chrzestnego Niko Valkeapää, który konsekwentnie promuje joik, a na scenie dba o prezentowanie elementów kutury saamskiej takich jak strój oraz instrumenty. Warto wspomnieć o Mari Boine, saamskiej artystce, kompozytorce i pisarce, która łączy ludowe rytmy saamskie z elementami jazzu i rocka. W swoich utworach wspomina często o historii, jednak radzi też, jak Saamowie mogą pielęgnować swoje tradycje w dzisiejszej rzeczywistości, jak mogą odnaleźć się na nowo.

Język i literatura

Zaskakuje, że również w języku saamskim, którym posługuje się w skali światowej bardzo niewielki odsetek ludności, można wyodrębnić kilka jego odmian. Najciekawsze jest istnienie pomiędzy nimi dość znacznych rozbieżności. Główny podział dotyczy trzech odmian, które charakteryzują się największym stopniem użycia: lulesaamski, południowy saamski i północny saamski. Ostatnia odmiana sklasyfikowana jest jako ta, która posiada największą liczbę użytkowników i z podanych rozwija się najlepiej.

Proces rozwoju języka jest konsekwentnie wspierany przez system szkolnictwa, bowiem każdy młody Norweg, który rozpoczyna naukę w szkole podstawowej jest zobowiązany do nauki dwóch języków rodzimych. Może wybierać spośród dwóch odmian norweskiego: bokmål, nynorsk i właśnie saamskiego. Nadto, w miejscowościach, w których znaczny odsetek stanowią Saamowie, stosuje się często nazewnictwo saamskie, także w administracji.

Dzien ludu saamskiego. Tromsø, 2013. (fot. Ewelina Piasecka)

Dzien ludu saamskiego. Tromsø, 2013. (fot. Ewelina Piasecka)

Jeśli już mowa o języku, to niedopatrzeniem byłoby pominięcie w niniejszym wywodzie literatury. W skutek wspomnianej dyskryminacji próżno byłoby, na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, szukać w bibliotekach pozycji o Saamach i w języku saamskim. Natomiast wraz z saamskim przebudzeniem, wyłoniło się kilku pisarzy pielęgnujących własne dziedzictwo kulturowe.

Wyróżnia się na tym tle Saam norweskiego pochodzenia, szaman, pisarz i publicysta – Ailo Gaup (ur. 1944), który mimo, że pisze w języku norweskim, podejmuje w swej twórczości tematykę wierzeń, rytuałów i zwyczajów swoich przodków. Dla polskiego czytelnika, chcącego poczuć atmosferę otulającą daleką północ Norwegii, godną polecenia będzie pozycja pod tytułem: Podróż na dźwiękach szamańskiego bębna. Jest to powieść magiczna, której akcja balansuje na granicy tego co racjonalne i tego, co ukryte w saamskiej podświadomości. To przepiękny kolaż krajobrazów, natchnionych snów oraz emocji związanych z pragnieniem odnalezienia własnej tożsamości,  dla których klamrą jest wyeksponowana w powieści postać szamana – noaidi i jego nieodłącznego atrybutu jakim jest bęben.

Łączność z naturą

Turystyka to kolejna dziedzina, która pozwala Saamom na promowanie tego, co w ich kulturze najlepsze. Wyprawy z zaprzęgiem reniferów, polowania na zorzę polarną, nocowanie w lavvo oraz kosztowanie tradycyjnych przysmaków, to tylko namiastka atrakcji, które zastaną podróżnika odwiedzającego północ Skandynawii. Obrazują one odwieczny związek Saamów z naturą i pragnienie współgrania z nią. I mimo że obecnie tylko 10 % Saamów podąża za reniferami, a cała reszta pracuje na różnych stanowiskach w najróżniejszych instytucjach, to związek ten jest ciągle podkreślany w różnych dziedzinach życia i funkcjonuje jako stały element ich tożsamości, będąc wyrażanym w postaci postaw społecznych lub organizowanych przedsięwzięć.

Zorza polarna. Norwegia. (fot. Arthur Arnesen)

Zorza polarna. Norwegia. (fot. Arthur Arnesen)

Ważnym elementem ekspresji tożsamości saamskiej jest głos doradczy w obrębie spraw dotyczących środowiska, jego użytkowania i ewentualnych zagrożeń jakie niesie ze sobą jego nadmierna eksploatacja. Głos Saamów słyszany jest między innymi w Radzie Arktycznej zajmującej się szeregiem spraw dotyczących rozwoju Arktyki. Na kwestiach kulturowych zaczynając, poprzez edukację, a na wielkich przedsięwzięciach wydobycia ropy naftowej kończąc.

Saamska tożsamość przejawia się w symbolach, takich jak własna flaga, wspomniany wcześniej strój ludowy oraz barwy, które pokrywają oba te elementy. Flaga Saamów to produkt dość świeży. Zaprojektowana została przez saamską artystkę Astrid Båhl i zatwierdzona przez Parlament Saamów w 1986 r.. Na fladze widnieje koło. Jego czerwona część oznacza słońce, niebieska zaś księżyc. Cztery kolory: zielony, żółty, czerwony, niebieski mówią o tym, że Saamowie zamieszkują cztery kraje. Owe kolory  znajdują swój odzew w charakterystycznym, saamskim stroju ludowym.

I tu, skoro zbliżamy się do podsumowania, warto zaznaczyć, że istnieje coś co spaja tę radosną działalność saamskich artystów, parlamentarzystów oraz hodowców reniferów i nadaje jej wymiar naukowy. Jest to Centrum Studiów Saamskich funkcjonujące na Norweskim Uniwersytecie Arktycznym, z głównym ośrodkiem w miejscowości Tromsø, gdzie nieskrępowanie można studiować język, historię, kulturę, literaturę, religię, jak również szereg aspektów regionalno-politycznych związanych z obecną działalnością Saamów i ich znaczeniem.

Podsumowując, pojęcie tożsamości różnie jest rozumiane przez dzisiejszych naukowców. Wyodrębnia się tożsamość ponadlokalną jako drogę, którą mogą podążać Ci, którzy nie mogą się jednoznacznie określić. Przywołuje się określenia w rodzaju: obywatel świata, całkowicie wolny i niezależny. Wydaje się ona być całkiem interesującą koncepcją, jednakowoż warto by przyjrzeć się teorii amerykańskiego profesora chińskiego pochodzenia, Yiu Fu Tuan’a, który świat człowieka podzielił na miejsca i przestrzeń.

Miejsca są to obszary osobiste, zamknięte, uczłowieczone, podczas gdy przestrzeń jawi się jako publiczna, otwarta, bezosobowa. Profesor Tuan ujął to w następujący sposób:„Miejsce to bezpieczeństwo, przestrzeń to wolność. Przywiązani jesteśmy do pierwszego i tęsknimy za drugą”.

Rozwijając tę tezę, można by stwierdzić, że obywatel świata bez choćby znamion tożsamości byłby pusty. O człowieku zwykło się powszechnie mówić jako o zwierzęciu stadnym, toteż osobiście wydaje mi się, że człowiek nie mógłby egzystować w izolacji od czegoś, co dawałoby mu poczucie wspólnoty z innymi. Gdyby był całkowicie wolny „od” wszystkiego – za czym by tęsknił? Czy wyznawałby jakieś wartości?

Jeśli przyjrzeć się też nieco pojęciu etniczności, które w przypadku Saamów jest w nierozerwalnej relacji z pojęciem tożsamości , możliwości dla rozwoju etnicznej tożsamości Samów są duże. Tak jak i tożsamość, etniczność różnie się interpretuje J, ale zwykło się uznawać ją za zespół wzajemnie i silnie powiązanych ze sobą cech społeczno-kulturowych.

Saamowie. Narodowe Świeto Norwegii. 2013. (fot. Ewelina Piasecka)

Saamowie. Narodowe Świeto Norwegii. 2013. (fot. Ewelina Piasecka)

Kraina Sápmi, obejmuje swoim zasięgiem cztery kraje, zajmując ok. 390 tys. km2, czyli więcej niż przykładowo obszar Polski (314 tys.) Jest więc  ogromny teren do zagospodarowania, a na nim ok.70 tysięczna społeczność, która wydawałoby się powinna być procesem odbudowywania tożsamości zainteresowana. Tym co może ten proces spowalniać, jest jedynie brak energii do odnajdywania w sobie i wśród najbliższych saamskości. Niektórzy wątpią, czy jest im to w jakiś sposób jeszcze potrzebne.

Mimo, iż w saamskiej naturze nigdy nie było walki narodowo-wyzwoleńczej i nigdy nie funkcjonowało w ich życiu coś takiego, jak pojęcie państwa Saamów, to grunt pod rozkwit etnicznej tożsamości jest jak najbardziej odpowiedni. A rozkwit kultury, sztuki, praca nad językiem i troska o środowisko naturalne są tego jawnym przykładem.

Natalia Mazur

Autorka jest studentką III roku skandynawistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Spędziła rok w północnej Norwegii, gdzie studiowała na Norweskim Uniwersytecie Arktycznym w Tromsø i była m.in. redaktorem w gazecie „Utropia”. Obecnie pisze pracę licencjacką na temat kwestii żydowskiej w Norwegii w okresie II wojny światowej.

 

 

Bibliografia:
– Benedict Ruth: Patterns of Culture. Houghton Mifflin, Boston 1959.
– Gaup Ailo: Podróż po dźwiękach szamańskiego bębna, tłum. Maria Sibińska. Wyd. słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2004.
– Hannsen Eskil: Dialekter i Norge. Fagbokforlaget Vigmostad & Bjørke AS, Bergen 2010.
– Hansen, L. I. og Olsen, B.: Samenes historie fram til 1750. Cappelen akademisk forlag, Oslo 2004.
– Store Norske Leksikon på nettet: http://snl.no/.nbl_biografi/Nils-Aslak_Valkeap%C3%A4%C3%A4/utdypning, dostęp: 15.06.2013.
– Universitet i Tromsø, Fakultet for Humaniora, Samfunnsvitenskap og Lærerutdanning, Institutt for språkvitenskap: Kompendiet NOR-0030 Norsk for internasjonale studenter og ansatte tekstsamling, Tromsø 2012.
– Universitetet i Tromsø, Fakultet for Humaniora, Samfunnsvitenskap og Lærerutdanning, Institutt for sosiologi, statsvitenskap og samfunnsplanlegging: Kompendiet The Arctic is Hot – STV 1006 Arctic Norway, Tromsø 2012.
– Universitetet i Tromsø, Fakultet for Humaniora, Samfunnvitenskap og Lærerutdanning, Institutt for arkeologi og sosialantropologi: Kompendiet SOA 1006 Arcitc Norway Acpects of Culture, Tromsø 2012.
– Oficjalny Serwis Informacyjny Midnight Sun Marathon: http://www.msm.no/index.php?id=5148011 (dostęp 15.06.2013).
– Vorren Ørnulf: „Samisk bosetning på Nordkalotten: Areal-disponering i historisk-økonogisk belysning”, i: Nord-skandinaviens historia i tvär-vetenskaplig belysning, Umeå 1980.
– Vorren Ørnulf, Manker Ernst: Lapończycy. Zarys historii kultury, tłum. Tadeusz Adrian Malanowski. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1980.

Dodaj komentarz