Premier z tatuażem

20 października 2015
gettyimages-493401194

Kanadyjska Partia Liberalna zakończyła trwające niemal dekadę rządy konserwatystów. Uzyskała 54% wyborczych głosów. Ustępującego premiera, Stephena Harpera zastąpi 43-letni Justin Trudeau, można rzec – „syn swojego ojca”, czyli Pierre’a Trudeau, dwukrotnego premiera i jednego z najbardziej rozpoznawalnych kanadyjskich polityków. Polakom Trudeau „senior” znany jest rządów w pierwszej połowie lat 80. i równie „liberalnego” podejścia do „stanu wojennego” oraz reżimu miejscowych generałów. Kanada stała się w tych czasach strategicznym partnerem PRL. Objęty amerykańskimi sankcjami reżim sprowadzał stamtąd zboże…

Wracając do „juniora”. Konserwatyści w czasie kampanii wyborczej zastosowali strategię eksponowania infantylizmu Justina Trudeau. Puszczane w paśmie reklam spoty pytały: „Czy Justin jest już gotów?” i głosiły: „Justin sądzi, że budżet sam się zbalansuje”, „Justin nie rozumie konsekwencji”, itd., itd. Nawet dziennikarze sprzyjający liberałom przyznawali, że Justin nie jest „mądry” w tym sensie, co jego ojciec, ale za to posiada – w przeciwieństwie do niego – „inteligencję emocjonalną”…

Justin rzeczywiście długo poszukiwał swej drogi do polityki. Zaczynał jako piosenkarz, wkrótce potem znalazł się na odwyku. Kiedy pokonał nałóg i podrósł był bokserem, striptizerem, modelem oraz telewizyjnym celebrytą. Pracował również, jako dziennikarz i aktor.

Liberałowie zwyciężyli, gdyż konserwatyści znudzili się społeczeństwu, szczególnie młodemu pokoleniu oraz naturalizowanym Kanadyjczykom. Zwyciężyli, jako ich zupełne przeciwieństwo. Żeby dać przykład – rząd Harpera poluzował regulacje dotyczące ochrony środowiska naturalnego w bogatej w surowce i dziewiczej zarazem Kanadzie oraz wydał miliony dolarów na walkę z marihuaną. Justin Trudeau jest zwolennikiem prymatu ekologii nad eksploatacją surowców oraz jeszcze gorętszym zwolennikiem legalizacji tzw. „miękkich narkotyków”. Harper obcinał programy społeczne, obniżał podatki, Trudeau zapowiada koniec polityki „zaciskania pasa”.

Harper zwalczał nielegalną imigrację oraz islam za pomocą półśrodków, np. zakazując poligamii czy tradycyjnych, kobiecych strojów muzułmańskich, szczególnie nikabu. Wszelakie mniejszości natomiast to baza wyborcza liberałów. Trudeau uważa się np. za „feministę”. Konserwatyści w umiarkowany sposób sprzyjają tradycji chrześcijańskiej. Trudeau zaś wprowadził w swej partii nakaz opowiedzenia się przez kandydatów do parlamentu za polityką „pro choice” w kwestii aborcji, czyli de facto za jej uznaniem. Wywołało to wojnę z kanadyjskim Kościołem katolickim. Nie przeszkadza to Trudeau uważać się za praktykującego katolika…

Wreszcie najważniejsze. Media donoszą, że jest pierwszym w historii premierem, który nosi tatuaż.

WAP

Dodaj komentarz