Od Redakcji

W Internecie nie brakuje portali i blogów, zajmujących się sprawami zagranicznymi oraz historią. Na ogół trudno o tekst o tych pierwszych, w którym brakuje odwoływań do paralelnych bądź przyczynowych zdarzeń z przeszłości.
Powstają materiały doraźne, pisane w pośpiechu, powielające dane kiedyś już opublikowane czy po prostu będące kopią artykułów anglojęzycznych, drukowanych w „The New York Times”, „The Wall Street Journal” czy „The Guardian”.

Media w Polsce cierpią na chroniczny brak korespondentów. Na miejscu brakuje dziennikarzy potrafiących pokonać angielską lub rosyjską barierę językową, nie mówiąc o znajomości przezeń procesów dziejowych i tła historycznego. Powstają więc niechlujne i tendencyjne, ideologicznie przetworzone reportaże, relacje, wywiady, itd. Nie wiadomo, jakiej opcji politycznej oraz grupie społecznej sprzyja dana gazeta i telewizja, jaki ośrodek naukowy reprezentuje dany „ekspert”, a nawet dlaczego ta a nie inna informacja została uznana za ważniejszą.

Mimo, że wyjazd za granicę przestał być problemem natury politycznej, czytelnicy w Polsce mają prawo czuć się nadal odcięci od informacji. Odpowiedzią na ich potrzeby jest portal internetowy Historia i Dyplomacja, który wystartował 30 stycznia br., w rocznicę „rozejmu andruszowskiego”. Dlaczego taka pesymistyczna, a dla niektórych nieznana data? Redakcja wyjaśnia tę zagadkę na portalu.

Portal, jak sama nazwa wskazuje, dostarcza wieści z zakresu dyplomacji i historii. Stara się dotrzeć do wszystkich zakątków świata. Zamieszcza artykuły i profesjonalne analizy o tematyce politycznej, kulturalnej i ekonomicznej. Przedstawia je w mikroskali oraz w ujęciu geopolitycznym. Nie stroni od tematów kontrowersyjnych, mających jednak zasadniczy wpływ na dzieje powszechne.

Autorami tekstów są młodzi naukowcy: historycy, socjologowie, prawnicy, politologowie oraz specjaliści do spraw wojskowości i służb specjalnych. Mają ten atut, że władają językami krajów będących przedmiotem ich zainteresowania. Na portalu gościć będą znane osobistości ze świata nauki, jednak trzonem projektu pozostaje generacja młodych ludzi, poszukujących nieskrępowanej, merytorycznej dyskusji. Tak zrodzić się powinno szerokie forum dyskusyjne, a potem środowisko osób zgłębiających meandry dyplomacji i potrafiących się w niej poruszać.

Przedsięwzięciu patronuje Stowarzyszenie Ruch Republikański: www.ruchrepublikanski.org.

Redakcja portalu Historia i Dyplomacja

Dodaj komentarz