Islandzki ratunek

30 marca 2016
Źródło: www.kuzniawiary.profaith.pl

Mayer Amschel Rothschild powiedział kiedyś „Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa”. Zestawiając to stwierdzenie z praktyką, jaka ma miejsce w większości rozwiniętych gospodarek świata w tym Polski, oraz zapisami niekonstytucyjnego art. 220 ust. 2 Konstytucji III RP mówiącego o tym, iż ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa, oznacza to nawet „konieczność” zaciągania zobowiązań w bankach prywatnych. W konsekwencji są one już tak potężne, że mogą decydować o losach całych narodów.

Wśród głównych zagrożeń dla dzisiejszego świata dostrzega się uderzenie asteroidy, wojnę nuklearną, globalne epidemie, stopienie lodowców i wybuchy wulkanów. Nie dostrzega się natomiast zagrożenia ze strony światowych finansów, banków, które już dawno odeszły od swojej pierwotne przypisanej im roli. Odeszły w stronę akumulowania coraz to większego majątku, w coraz szybszy sposób i za wszelką cenę, głównie poprzez inwestowanie w ryzykowane, wyrafinowane i szkodliwe dla rynku i jego uczestników operacje finansowe. Dziś banki finansują inne banki i dają zarabiać głównie bankom. Nierówności społeczne pod kątem majątkowym stały się bardzo podobne do tych, jakie miały miejsce w feudalnej Europie. 1% najbogatszych na świecie posiada ponad połowę światowego bogactwa, a milionom pozostałych pozostaje rola pańszczyźnianego chłopa z długiem nie do spłacenia (patrz tzw. „frankowicze”), gdzie gospodarstwa domowe tracą zdolność do kreowania oszczędności, a w coraz większym stopniu uzależnione są od finansowania zewnętrznego.

Frédéric Bastiat powiedział „Gdy grabież staje się sposobem życia grupy ludzi żyjących w społeczeństwie, na przestrzeni czasu stworzą oni dla siebie system prawny, który usprawiedliwi ich działania i kodeks moralny, który będzie ją gloryfikował”. Banki są całkowicie bezkarnie. Symboliczne kary, które płacą stanowią zaledwie ułamek tych zysków które osiągają. Zyski zaś kierują przeciwko państwom, narodom, nie mówiąc już o zwykłych ludziach, których mają za nic. Miast obniżyć kredytobiorcy zadłużenie, wolą raczej odsprzedać dług za część jego pierwotnej wartości, firmom, które takie długi skupują.

Obecny porządek świata i zasady współżycia społecznego trzęsą się w posadach. Większość krajów spętana jest siecią zadłużenia i długów nie do spłacenia, długów, które są spłacane tylko dzięki zerowym lub nawet ujemnym stopom procentowym. A gdy dłużnicy nie będą już w stanie ich spłacać, banki przejmą to, co jeszcze ma jakąś wartość tj. ziemię, wodę, lasy, surowce, płody rolne itp. za długi, za niespłacone zobowiązania, za pieniądze wykreowane z niczego. Ok. 95% pieniędzy będących w globalnym obiegu powstało tak naprawdę z niczego. Są to zwykłe zapisy liczbowe na kontach bankowych, wykreowany kredyt, z którego banki pobierają realny procent od pożyczania tego czym faktycznie nie dysponują. Banki w ramach tzw. rezerwy cząstkowej według różnych szacunków mogą posiadać ok. 5% realnych i fizycznych pieniędzy, reszta to te właśnie wirtualne pieniądze puszczane w obieg w formie kredytów. Właśnie dlatego bankierzy rozważają całkowite wyeliminowanie z obiegu gotówki, bo tzw. „run na banki” skutecznie obnażyłby pustki w bankowych skarbcach. Bankom nie zależy na tym, aby pożyczka została szybko spłacona. Im większy kredyt, im bardziej rozciągnięty w czasie, tym lepszy zarobek z tytułu odsetek. Zarobek osiągnięty bez wysiłku i konieczności zabiegania o nowych klientów.

Malutka Islandia pokazała reszcie świata drogę do wyzwolenia od długu i nieuczciwych, nienasyconych bankierów. Władze tego państwa postanowiły powiedzieć „nie” instytucją finansowym. Odebrały bankom komercyjnym kontrolę nad emisją pieniądza i kredytu, a najbardziej „zasłużonych” bankierów posadzili do więzień. Wyciągnęli wnioski choćby z lekcji danej przez pogrążone w długach i ubóstwie niektóre kraje Ameryki Południowej, że tzw. rezerwa cząstkowa prowadzi wyłącznie do totalnych długów, kryzysów finansowych i wyklucza stabilność finansową i społeczną. Lekiem na tę patologię ma być miedzy innymi rezerwa100%, czyli rola pośrednika dla banku, polegająca na pośredniczeniu pomiędzy pożyczkodawcą i pożyczkobiorcą. W rękach banku centralnego (państwowego) pozostaje prawo do tworzenia pieniądza, czym odzyskuje on wpływy i zasila budżet państwa.

„Jako społeczność demokratyczna, bądźcie czujni na wszystko, co się dzieje w tym potężnym świecie pieniądza! Świat finansów to także świat człowieka, nasz świat, świat podległy sumieniom nas wszystkich; również i on ma zasady etyczne. Baczcie przede wszystkim na to, byście przez swoją gospodarkę i przez wasze banki świadczyli światu usługi pokojowe, a nie – być może pośrednio – przyczyniali się do wojny i niesprawiedliwości w świecie”. Św. Jan Paweł II.

Dawid Rudnicki

Dodaj komentarz