Sprawa Sirius Star

18 lutego 2014

Największą dotychczas zdobyczą piratów somalijskich był supertankowiec MV Sirius Star porwany 15 listopada 2008 roku. Sirius Star pod koniec stycznia wrócił na morze, pływa do dzisiaj.

Problem piractwa w rejonie zatoki Adeńskiej nie wywiera już takiego wrażenia jak pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Wojskowe misje patrolowe Unii Europejskiej i NATO spełniają swoją prewencyjna funkcję. Wielu morskich rozbójników zmuszonych jest szukać okazji łatwego zarobku w innych rejonach. Ostatnio głośny przypadek pierwszego porwania w 2014 roku okazał się interwencją erytrejskich sił zbrojnych na blisko 100 metrowym kontenerowcu MV Marzooqah pod filipińską banderą. W przeszłości dochodziło do uprowadzenia większych jednostek.

Atak na supertankowiec

Największą dotychczas zdobyczą piratów somalijskich był supertankowiec MV Sirius Star porwany 15 listopada 2008 roku. Jednostka została wybudowana przez południowokoreańską stocznię. Budowę rozpoczęto 29 października 2007, a ukończono w marcu 2008 roku. Tankowiec o długości 332 metrów i szerokości 58 metrów przewoził feralnego dnia ładunek 300 tysięcy ton ropy o wartości około 100 milionów dolarów amerykańskich. Sirius Star obciążony ładunkiem był głęboko zanurzony, jego burta wystawała zaledwie 5 metrów ponad powierzchnię wody, co znacznie ułatwiło atak. Około godziny 8 rano, tankowiec został dogoniony przez szybką łódź motorową, po czasie pojawiła się druga. 25-osobowa załoga rozpoczyna przygotowania do odstraszenia napastników wyciągając na pokład węże i pompy wodne.

Piraci uzbrojeni w granatniki i karabiny maszynowe, po oddaniu strzałów ostrzegawczych przystawili drabinę do burty po czym wspinają się na pokład. Warto zaznaczyć, że supertankowcem kierował polski kapitan Marek Niski, który w obliczu niebezpieczeństwa zdążył poinformować o ataku dowództwo brytyjskiej marynarki wojennej patrolującej rejon Zatoki Adeńskiej. Po opanowaniu mostka piraci zmusili kapitana do zatrzymania statku. Przywódca napastników, który jako jedyny członek 10-osobowej grupy mówił po angielsku, nakazał skierowanie jednostki na brzeg Somalii. Załogę Sirius Star stanowiło 2 Polaków, 19 Filipińczyków, 2 Brytyjczyków, Chorwat i Saudyjczyk. 17 listopada tankowiec zatrzymał się u brzegów Somalii, około 5 mil na północ od Mogadiszu. Załoga stanęła przed groźbą podpalenia statku, gdyby pojawiły się siły amerykańskie.

Komplikacje własnościowe

Sytuacja okazała się jednak jeszcze bardziej skomplikowana, bo armatorem był w tym przypadku Vela International Marine w Dubaju, a Sirius Star płynął pod liberyjską banderą. Początkowo piraci żądali 25 milionów okupu, w negocjacje włączyli się islamscy fundamentaliści kontrolujący południową część Somalii, którzy stali na stanowisku, że porwanie statku należącego do muzułmańskiej firmy z Arabii Saudyjskiej (z którą powiązane jest Vela International Marine) jest znacznie większym przestępstwem niż porwanie innych jednostek. 9 stycznia 2009 roku piraci otrzymali okup w wysokości 3 milionów dolarów. Pieniądze zostały zrzucone w pomarańczowych pojemnikach w pobliże statku. Po kilku godzinach liczenia pieniędzy, piraci wsiedli do łodzi i odpłynęli. W czasie ucieczki jedna z łodzi zatonęła z kilkuosobową załogą i częścią okupu. Sirius Star pod koniec stycznia wrócił na morze, pływa do dzisiaj.


Mateusz Gruchel
Absolwent stosunków międzynarodowych w Górnośląskiej Wyższej Szkole Handlowej im. W. Korfantego w Katowicach. Zajmuje się problematyką współczesnego piractwa.

Dodaj komentarz